newsy i inspiracje dla tych, którzy piszą i chcą pisać lepiej
media

Script coaching – jak napisać dobry scenariusz, gdzie szukać inspiracji?

Zapraszamy do lektury rozmowy z Agnieszką Kruk – scenarzystką, organizatorką Script Fiesty, jedynym w Polsce licencjonowanym script coachem na temat art coachingu. Agnieszka prowadzi również warsztaty scenariuszowe dla uczestników naszego konkursu. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tworzenia ciekawych historii, wygrać warsztaty scenariuszowe, zgłoś się do udziału w konkursie.

Co to jest ten coaching, który Ty oferujesz, prowadzisz?

Ten mój coaching to… taki zderzacz scriptneuronów. Szczerze! Porównam to do innego,
bardziej powszechnego zachowania – odchudzania. Jeśli np. chcesz schudnąć, możesz
poszperać w sieci, poczytać fora, kupić wiele książek, czy porozmawiać z przyjaciółmi o sposobach gubienia wagi. Możesz też pójść do osobistego trenera, który przeskanuje Cię dokładnie, dopasuje najlepszy rodzaj ćwiczeń i diety, oraz nauczy Cię dbać o linię w najbardziej odpowiedni dla Ciebie sposób. Z moim script coachingiem jest tak samo – przyglądam się i twórcy i tworzywu, znaczy: autorowi i projektowi, po czym dopasowuję plan działania skrojony dokładnie na potrzeby danego autora oraz tego, co chce osiągnąć. Jestem takim katalizatorem – przyspieszam reakcję, pozornie nie biorąc w niej udziału. Pracuję w taki sposób, by pomóc autorowi wyrazić na papierze dokładnie to, co chce wyrazić. To jest zawsze dzieło tego autora. Nie narzucam żadnych rozwiązań, nie zmuszam do działania wbrew sobie i – co chyba najważniejsze – nigdy nie dopisuję się do praw autorskich.

Dla kogo jest script coaching?

Dla każdego, kto pisze i chce pisać lepiej.Ponieważ mam spore doświadczenie scenariopisarskie (około 600 godzin emisyjnych materiału zrealizowanego na scenariuszach, które pisałam lub współtworzyłam w zespołach scenariuszowych), najwięcej czasu spędzam właśnie ze scenarzystami. W ostatnich latach jednak zgłaszają się do mnie także powieściopisarze lub wydawnictwa. Nic dziwnego – zasady tworzenia ciekawych postaci, relacji między bohaterami, ustawiania konfliktów, czy konstrukcji fabuły są uniwersalne i mają zastosowanie do wszystkich form prowadzenia wciągającej historii.

Po co ludziom coaching artystyczny?

Nie wystarczy pojechać na medytację, dalekie wakacje albo wręcz przeciwnie: napakować sobie głowę milionem różnych dzieł sztuki, hektolitrami kawy, żeby ruszyć wyobraźnię?
Scenarzyści i pisarze mają wiele wspólnego. Pracują zazwyczaj w samotności nad projektami, których ukończenie wymaga długiego czasu pracy, nierzadko miesięcy lub nawet lat.  To wymaga sporej samodyscypliny i konsekwencji w działaniu. I tutaj właśnie świetnie sprawdza się możliwość porozmawiania o postępach w pisaniu z kimś, kto nie tylko bardzo dobrze zna warsztat pisarski, ale też potrafi rozmawiać z artystą tak, by go motywować i inspirować. Jestem pewna, że każdego dnia tysiące świetnych pomysłów ucieka w niepamięć po pierwszej krytycznej konfrontacji z strony kolegą z pracy, czy partnerem życiowym. Pisanie scenariusza czy powieści to długi proces, pełen huśtawek nastrojów, frustracji, zwątpienia w swój talent, sens swojej pracy, szczególnie jeśli dzieło powstaje nie na zamówienie. W takich sytuacjach coach wzmacnia także poczucie bezpieczeństwa autora, uruchamia talent i pomaga utrzymać przyjemność z tworzenia.

Jak to fizycznie wygląda?

Tydzień, dwa, miesiąc, Ty ustalasz terminy z klientem i zakres prac, jak wygląda przykładowa sesja? 🙂 Pierwsze spotkanie jest zapoznawcze. Poznajemy się – dowiaduję się, co twórca chciałby osiągnąć, co sprawia mu największą trudność oraz przedstawiam wstępny plan działania. Następnie przesyłam wzór umowy, w której określony jest cel (np. stworzyć pakiet serialu, napisać scenariusz fabuły, stworzyć plan powieści), ilość spotkań i warunki naszej współpracy. Terminy kolejnych spotkań ustalamy na bieżąco – zależy to od wielkości projektu i indywidualnego tempa pracy. Pomiędzy sesjami, w razie potrzeby kontaktujemy się mailowo lub telefonicznie.Najwygodniejszym i najbardziej korzystnym finansowo sposobem współpracy jest wybór pakietu kilku sesji. Jeśli jednak ktoś ma ochotę na pojedyncze spotkanie, także jest to możliwe – w takim przypadku działamy wg stawki godzinowej. Jak wygląda sesja? Spotykamy się albo na żywo, albo online. Zazwyczaj z góry wiemy, czego będzie dotyczyła dzisiejsza sesja, więc zabieramy się do pracy – analiza, ćwiczenia, inspirujące pytania. Na koniec ustalamy plan działania do następnej sesji. Po sesji przesyłam podsumowanie spotkania oraz opcjonalnie materiały pomocne przy realizacji wyznaczonych zadań.

 

Kto się do Ciebie zgłasza?

Tylko artyści? Czy mogą się zgłaszać tylko profesjonaliści z kilkunastoletnim doświadczeniem, czy też początkujący piszący?
Kontaktują się ze mną ci, którzy wiedzą, że prowadzę script coaching. Jak wspomniałam wcześniej, pracuję głównie ze scenarzystami i powieściopisarzami. Zarówno z początkującymi, jak i takimi, którzy mają już na koncie kilka sukcesów. Zgłaszają się do mnie indywidualni autorzy oraz firmy.

Jakie masz plany na najbliższą zawodową przyszłość?

 Gdzie będzie można Ciebie spotkać. Oferujesz jakieś darmowe warsztaty, płatne warsztaty, na jaki temat?

O… plany! Plany są. Tak ciekawe, że teraz, gdy to piszę, wielki uśmiech rozciąga mi twarz. Myślę, że przyszłość kształtuje się bardzo interesująco. Nie tylko na polu coachingu, czy nauki scenariopisarstwa. Jestem też po prostu scenarzystką, piszę własne projekty, obmyślam kolejne i pracuję nad fabułą. Najłatwiej jest spotkać mnie w sieci, np. na fejsbukowej stronie scenariopisarstwo.pl, gdzie najszybciej pojawiają się informacje o kolejnych kursach lub warsztatach. Prowadzę też zajęcia w Warszawskiej Szkole Filmowej, a w tym roku także w Colegium Civitas. Na pewno też można wpaść na mnie podczas mojej ukochanej Script Fiesty, którą w przyszłym roku organizuję już po raz piąty i na którą wszystkich serdecznie zapraszam.

O czym opowiesz na warsztatach dla twórców 48HFP?

Te warsztaty to będzie konkretna dawka teorii, inspiracji i praktyki w sześciogodzinnej pigule. A konkretnie? Ustalimy, co jest potrzebne do stworzenia ciekawej historii w krótkim czasie, z założeniami, jakie narzuca formuła 48HFP. Pokażę, jak w praktyce wyciągnąć esencję z podstawowej metody konstrukcji fabuły – struktury trzech aktów – i mieć frajdę z tworzenia. Następnie biorę w ręce scenariopisarski bacik i dajemy czadu: ćwiczymy pisanie pod presją czasu oraz z konkretnymi wytycznymi.Krótko mówiąc, będzie to intensywna zaprawa przed piątkowym pisaniem. A wszystko po to, by później ekipy nie traciły dwunastu godzin na tworzenie scenariusza.Będzie moc w czystej postaci – tak to widzę!

 

Ten wywiad znajdziecie także na stronie 48HFP Poland.

x